środa, 24 września 2014

Te osiągnięcia...

Przeczytałam niedawno, że mężczyźni aplikują na wysokie stanowiska nawet wtedy, kiedy nie spełniają wszystkich kryteriów, których wymaga pracodawca. Z kobietami jest dokładnie na odwrót. Mogą mieć naprawdę wyjątkowe kwalifikacje, wieloletnie doświadczenie i wszelkie pożądane umiejętności, a jednak gdzieś w głębi siebie wierzą, że nie zasługują na dobrze płatną pracę, bezlitośnie porównują się z innymi i nie ukrywajmy, zwykle porównania te nie wypadają na ich korzyść.


Przyznaję się bez bicia, też łatwiej mi wymienić wady niż swoje zalety. Ooooo, wad mogłabym wyliczyć kilkanaście. Nie doceniałam swojej pracy, twierdziłam, że to nic wielkiego, każdy mógłby to robić. Pewnie wiele kobiet zna takie sytuacje. Niedawno jednak przyszła do mnie inspiracja, w jaki sposób poradzić sobie z tym wyzwaniem – postanowiłam stworzyć TYGODNIOWY DZIENNIK OSIĄGNIĘĆ. Każdego tygodnia wypisuję wszystko, czego dokonałam, co udało mi się zrobić, z czego jestem zadowolona. I nieważne, że czasem są to drobiazgi – pyszny sernik czy wykonany telefon, który odsuwałam w czasie, bo odczuwałam lęk przed trudną rozmową. Okazuje się, że radzę sobie lepiej niż mi się wydawało i aby być dumną z dobrze przeżytego dnia, niekoniecznie muszę codziennie wymyślać paliwo rakietowe. 

1 komentarz:

  1. Masz rację, ja też nie umiem wymienić tyle swoich zalet co wad. Kobiety chyba tak mają... :(
    Super pomysł z tym dziennikiem! :)

    OdpowiedzUsuń